Google podsumował rok 2019 pod względem najpopularniejszych haseł wyszukiwanych przez polskich internautów. Strajk nauczycieli wygrywa w dwóch kategoriach: „najszybciej zyskujące na popularności” oraz „wydarzenia” (pokonał nawet wybory europejskie i parlamentarne). OKO.press miało w tym swój udział.
W momencie zawieszenia strajku mowa była już o 30-procentowej podwyżce rozłożonej na dwie tury: 15 proc. z wyrównaniem od 1 stycznia i 15 proc. od 1 września br. Nowy rok szkolny nauczyciele mają rozpocząć już z wyższymi płacami, ale nie na takim poziomie o jaki walczył ZNP.
Pracownik biorący udział w strajku nie zachowuje prawa do wynagrodzenia za dni, w których brał udział w strajku. Okres przerwy za cały okres strajku wlicza się także do okresu zatrudnienia u danego pracodawcy (szkoły/placówki). Nie jest to przerwa w zatrudnieniu. Pracownik szkoły biorący udział w strajku zachowuje więc: prawo do
Jak podaje Związek Nauczycielstwa Polskiego: w strajku, który ma się rozpocząć 8 kwietnia zamierza wziąć udział blisko 80 proc. ogółu szkół i przedszkoli w Polsce.
• w ramach rozwiązań praktycznych i narzędziowych stosowanych przez szkoły biorące udział w programie superwizji dla szkół w ramach projektu “Wartości w pracy profilaktyczneji superwizyjnej” (finansowanego ze środków Ministerstwa Edukacji Narodowej). – 1.2. Wiedza – najważniejsze aspekty profilaktyki zdrowia psychicznego
Zobacz, które szkoły w Kluczborku biorą udział w strajku nauczycieli 2019: Które placówki biorą udział w strajku. Szkoła Podstawowa nr 1 w Kluczborku
Są już wstępne wyniki referendum strajkowego na Dolnym Śląsku. Zgodnie z nimi do udziału w strajku nauczycieli jest gotowych ponad 950 dolnośląskich placówek. Wciąż trwa jednak
Szkoły stały się głównym wektorem drugiej fali pandemii, w której co najmniej dwóch nauczycieli i jeden 20-letni uczeń zginęli tylko w ciągu ostatniego tygodnia.
9 900 zł. Projekt „Szkoła Ucząca Myślenia”. 3 stacjonarne spotkania szkoleniowe w roku (razem 8 godz.) Szkolenia i wsparcie dla Zespołu Wdrożeniowego (8-12 osób). Pakiet zasobów na starcie projektu. 2 dniowe szkolenie z „Zarządzania Zmianą” dla Dyrektora. Opiekun Szkoły. Pełna wersja platformy dla Zespołu Wdrożeniowego
Okręg łódzki: w strajku bierze udział 1208 z 1443 placówek, czyli 83,7 procent. Okręg małopolski: w strajku bierze udział 1261 z 1841 placówek, czyli 68,5 procent.
Kfp4lK. Kolejni propagandyści Kremla fałszywie oskarżają Polskę komentując szerzone wcześniej przez Rosję kłamstwa o naszych planach zagarnięcia zachodniej Ukrainy - powiedział w czwartek PAP rzecznik prasowy ministra koordynatora służb specjalnych Stanisław Żaryn. Żaryn podkreślił, że rosyjska propaganda stale prowadzi dezinformacyjną operację przeciwko Polsce, a kolejni propagandyści komentują szerzone przez Kreml kłamstwa dotyczące rzekomych planów ataku Polski na zachodnią Ukrainę. Nowe osoby biorące udział w działaniach Moskwy oskarżając Polskę powołują się na tezy szefa rosyjskiego wywiadu Siergieja Naryszkina, który od dawna aktywnie atakuje Polskę i kolportuje dezinformacyjny przekaz o zamierzonej agresji - podkreślił. "Obecne przekazy propagandowe traktują kłamstwo o chęci ataku Polski na Ukrainę jako potwierdzony fakt, skupiając się na interpretowaniu jego znaczenia. To typowe dla kolejnej fazy działań dezinformacyjnych - legitymizowanie pierwotnych kłamstw przeciwko Polsce" - wyjaśnił w rozmowie z PAP Żaryn. Powiedział, że Rosja przykłada bardzo duże znaczenie do prowadzonej przeciwko nam operacji dezinformacyjnej od wielu tygodni nagłaśniając kłamstwa pokazujące, że Polska zagraża Ukrainie. Oczernianiem Polski jest również prezentowanie naszego kraju jako podżegacza wojennego, który chce wciągnąć Zachód w wojnę z Rosją - przypomniał. Obecnie rosyjskie media propagandowe omawiają komentarz "eksperta wojskowego" Aleksandra Artamonowa. "W jego ocenie Polska zamierza zaatakować Ukrainę i anektować jej zachodnie ziemie, a jest zainteresowana atakiem na Ukrainę z uwagi na historię" - wskazał Żaryn. "Jednocześnie Artamonow przekonuje, że +Polska chce wszystkiego+ - czyli odzyskać ziemie w Ukrainie i +zachować te uzyskane po II wojnie światowej na zachodzie+" - zaznaczył. Rzecznik dodał, że kłamstwa dotyczące Polski "ekspert" wykorzystuje w apelu do władz w Moskwie, by Rosja prowadziła dalej wojnę przeciwko Ukrainie. W ocenie komentatora tylko w ten sposób uniknie się wojny, jaką rzekomo szykuje Polska. "Również inny propagandysta Aleksander Kostin przekonuje, że to Polska jest zagrożeniem dla Ukrainy. Jako dowód agresywnych zamierzeń naszego kraju wskazuje to, że w jego ocenie polska armia jest bardzo silna" - wyjaśnił w rozmowie z PAP Żaryn. Wskazał, że w ten sposób Kostin przekonuje, że zarówno siła polskiej armii jak i obecność Polski w NATO są elementami, które sugerują, że nasze władze mają wrogie wobec Ukrainy plany - w jego ocenie Polska z łatwością wkroczy na zachodnią Ukrainę. "Kłamstwa Kostina są powszechnie cytowane przez rosyjską propagandę, która prowadzi stałe działania przeciwko Polsce. Nagłaśniana jest również opinia kolejnego kłamcy - Borisa Rozhina" - powiedział PAP rzecznik. "Rozhin oczernia Polskę, przekonując, że scenariusz ataku Polski na Ukrainę to nie +puste gadanie+, ale +realność+. W jego ocenie Wojsko Polskie nie wkroczyło dotąd na Ukrainę tylko z powodu nacisków USA" - przekazał Żaryn. "Kłamliwie sugeruje on, że Polska zaatakowałaby Ukrainę, gdyby tylko mogła" - dodał. Rzecznik prasowy ministra koordynatora służb specjalnych powiedział PAP, że w działania przeciwko Polsce włącza się także inny "ekspert" na usługach Kremla - Nikita Mendkovich. "Również on oskarża Polskę o chęć ataku na Ukrainę, przekonując, że NATO i Unia Europejska z uwagi na niechęć do Rosji zaakceptują te działania" - powiedział. Agresja Rosji na Ukrainę trwa 148 dzień - od pięciu miesięcy. Rozpoczęła się 24 lutego.
- Zdaniem ZNP nie da się przerzucić kosztów wdrażania regulacji płacowych nauczycieli – nawet w tej bardzo okrojonej wersji, której nie akceptujemy, a która jest lansowana przez Ministerstwo Edukacji Narodowej – na samorząd terytorialny. Nie akceptujemy tego rodzaju retoryki, nie akceptujemy sytuacji, gdzie jesteśmy odsyłani, jeżeli chodzi o nauczycieli i pracowników niebędących nauczycielami, do samorządów, dlatego że domagamy się zwiększenia nakładów na edukację. To jest stały, niezmienny postulat ZNP od wielu lat – powiedział Sławomir Broniarz po spotkaniu z samorządowcami. Samorządowcy negatywnie zaopiniowali nowelę Karty Nauczyciela>> Koszty samorządów rosną - Uważamy, że nauczyciele muszą więcej zarabiać, nie oszczędzamy na nauczycielach, nie chcemy oszczędzać na nauczycielach, ale konieczna jest polityczna decyzja na szczeblu centralnym o wzroście nakładów na edukację, całą edukację: płace i jakość szkół, warunki pracy nauczycieli i warunki nauki uczniów – podkreślił sekretarz KWRiS. Zobacz w LEX: Finansowanie kształcenia uczniów o specjalnych potrzebach edukacyjnych > MEN zapewnia, że jednostki samorządu terytorialnego dostaną pieniądze na podwyżki dla nauczycieli, dodaje także, że subwencja oświatowa stale rośnie. To ostatnie potwierdza sekretarz Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Andrzej Porawski, choć zauważył, że jest pewne istotne "ale". Podkreślał, że w ostatnich trzech latach część oświatowa subwencji ogólnej wzrosła o 3 mld zł, a wydatki bieżące samorządów na edukację, czyli bez inwestycji i bez wydatków unijnych, wzrosły o 9 mld zł. Stało się to za sprawą reformy. Zobacz w LEX: Ocena pracy nauczycieli po zmianach > - Łączymy siły z samorządami. Mówimy jednym głosem: Anna Zalewska zbliżyła nas jak żaden minister do tej pory. Dzisiaj rozmawialiśmy z przedstawicielami Związku Miast Polskich. ZMP popiera nasz postulat! - poinformował Sławomir Broniarz na Facebooku. ------------------------------------------------------------------------------------------------------------------- Linki w tekście artykułu mogą odsyłać bezpośrednio do odpowiednich dokumentów w programie LEX. Aby móc przeglądać te dokumenty, konieczne jest zalogowanie się do programu. Dostęp do treści dokumentów w programie LEX jest zależny od posiadanych licencji.
Nauczyciele i pracownicy placówek oświatowych z całego województwa powołali w czwartek Opolski Komitet Strajkowy. Zrzesza on wszystkie lokalne placówki biorące udział w trwającym od ubiegłego poniedziałku proteście. Spotkanie 80 pedagogów odbyło się w II Liceum Ogólnokształcącym w Opolu. - Zależy nam na tym, byśmy wszyscy mówili jednym głosem, unikając przy tym dezinformacji. Chcemy również być reprezentantami w rozmowach z wojewodą opolskim oraz tutejszym kuratorem oświaty. Dlatego w komitecie każda jednostka ma po jednym swoim przedstawicielu - mówi Monika Kosmala, nauczycielka III LO w nauczyciele wydali również oficjalny komunikat, w którym informują, że tylko dobra wola rządu może pomóc w zakończeniu sporu zbiorowego. - To on ma władzę, to on decyduje o obecnej sytuacji w oświacie i to jego przedstawiciele ponoszą odpowiedzialność za trwający kryzys. My chętnie wrócimy do pracy. Chcemy uczyć, tęsknimy za normalnością, lecz bez rozmów - do których namawiamy wspomnianego już wojewodę i kuratora oświaty - nie uda się zakończyć strajku - Kosmala w rozmowie z reporterem NTO podkreśliła również, że "dzieci - wbrew niektórym doniesieniom - nie są zakładnikami nauczycieli". Wielu z nas ma przecież pociechy czy to w wieku przedszkolnym, gimnazjalnym, czy maturalnym, a z takiego rozumowania wynikałoby, że chcemy źle również dla nich, co jest oczywistą nieprawdą. Dla wszystkich dzieci chcemy jak najlepiej, stąd nasz spór z rządem - nauczycieli 2019. ZNP odpowiada, co będzie dalej!Fiasko rozmów ze związkami. Rząd bez pomysłu na matury- Chcę też podkreślić to, co - być może - nie zawsze wybrzmiewa w mediach tak głośno, jak powinno. Mianowicie: jako nauczyciele chcemy nie tylko zmian związanych z naszą pracą, ale też tych, które poprawią i usprawnią zdobywanie wiedzy przez uczniów. Przeładowane dziś podstawy programowe i wynikające z tego zmęczenie dzieci na pewno nie polepsza ich efektywności. Zależy nam również na tym, by uczyć młodzież tego, jak należy się uczyć, a nie serwować im porcje wiedzy encyklopedycznej. Dziś ważniejsze są sposoby wyszukiwania i selekcjonowania informacji oraz ich weryfikacja. Walczymy zatem nie tylko o lepsze warunki zatrudnienia, ale i o lepszą przyszłość młodych Polaków- podsumowuje ofertyMateriały promocyjne partnera