Byli piłkarze Legii chcą stworzyć stowarzyszenie, którego zadaniem byłoby rozgrywanie towarzyskich spotkań oldbojów i promowanie marki warszawskiego klubu. O tej inicjatywie poinformowała oficjalna strona internetowa. W spotkaniu wziął udział prezes Legii Leszek Miklas. Byłych piłkarzy reprezentował dawny kapitan drużyny z Łazienkowskiej Leszek Pisz, obecnie trener grup
W 15. minucie spotkania kibice Legii Warszawa rozpoczęli rozkładanie ogromnego transparentu uderzającego we Władimira Putina. Najpierw kibice na stadionie i przed telewizorami zobaczyli stryczek owinięty wokół jego szyi. To jednak nie był koniec, ponieważ Putin miał na sobie koszulkę Spartaka Moskwy.
Łazienkowskiej meczu z kazachską drużyną Ordabasy Szymkent kibice stołecznej Legii upamiętnili przypadającą dwa dni wcześniej 79. rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego. Fani „wojskowych” odśpiewali pieśń „Warszawskie Dzieci” oraz hymn drużyny, utwór „Sen o Warszawie” w wykonaniu Czesława Niemena.
Powstanie Warszawskie jest jednym z najbardziej dramatycznych zrywów w historii Polski. Zakończona klęską walka warszawiaków z niemieckim najeźdźcą jest chętnie opisywana przez historyków, a także stanowi inspirację dla autorów powieści historycznych. Zapraszam na zestawienie książek o Powstaniu Warszawskim. courtesy of Juliusz
Kibice Legii Warszawa na pierwszym w tym sezonie meczu swojego klubu w ramach rozgrywek Ekstraklasy wywiesili transparent przypominający o Rzezi Wołyńskiej. Jak widzimy w fotorelacji portalu legionici.com kibice Legii Warszawa na pierwszym w tym sezonie meczu swojego klubu w ramach rozgrywek Ekstraklasy wywiesili transparent przypominający o Rzezi Wołyńskiej. Dobry baner na meczu Legii
Lato i Warta upamiętnieni. Już 68 lat upłynęło od dnia, w którym żołnierze Armii Krajowej – także i ci z Legionowa – ruszyli do walki z niemieckim okupantem. Legionowski epizod Powstania Warszawskiego trwał tylko cztery dni, ale odcisnął silne piętno zarówno na ich uczestnikach jak i na historycznej tożsamości miasta.
Powstańcom, w większości młodym ludziom z niewielkim doświadczeniem bojowym, brakowało niemal wszystkiego – przede wszystkim broni przeciwpancernej i maszynowej, ale także łączności. Na papierze nie wyglądało to jeszcze tak źle. Przyjmuje się, że w dniu rozpoczęcia walki Armia Krajowa dysponowała w Warszawie 145 rkm-ami, 47
Powstanie dzień po dniu. 63 dni walczącej stolicy 225. 1 sierpnia 1944 r. wybuchło Powstanie Warszawskie - największa akcja zbrojna podziemia w okupowanej przez Niemców Europie. Przez 63 dni żołnierze Armii Krajowej 30 lipca 2021, 14:15.
Grosicki lepszy od Podolskiego, ale Pogoń od Górnika nie. "Wściekli kibice Legii Warszawa pojechali za klubowym autokarem, który zmierzał do Legia Training Center. Tam – jak słyszę – mieli wedrzeć się do autobusu i wymierzyć piłkarzom "sprawiedliwość". Kilku legionistów dostało po głowie.
Kibice Legii Warszawa pamiętali o rocznicy Powstania Warszawskiego i podczas meczu z Lechią Gdańsk uczcili ją w wymowny sposób. Oprawa ,,Ludzie ludziom zgotowali ten los” zrobiła duże wrażenie na postronnych obserwatorach.
uXxW8. Przeczytałem trochę publikacji na temat wojennych zniszczeń Warszawy i jej odbudowy. Wynika z nich, że wiele budynków, których dziś nie ma, można było uratować. Budynki te nie były zrównane z ziemią, były wypalone. Nie twierdzę, że odbudowa ich byłaby sprawą dziecinnie prostą, twierdzę natomiast, że przy dobrej woli można było tego dokonać. A zamiast tego komuniści zrównali pozostałości tych budynków z ziemią, aby w ich miejsce krzewić "budownictwo socjalistyczne", między innymi Pałac Kultury i Nauki im. Józefa Stalina i ogromny Plac Defilad. I to jest bardzo bolesne, że zaniechano ratowania tego, co uratować się dało, a zamiast tego budowano "nowe socjalistyczne miasto". Warszawa nie miała być piękna, miała być socjalistyczna. Skutki tego odczuwamy do dziś A teraz moja odpowiedź na pytanie, czy Warszawę zniszczyli Niemcy, czy komuniści. Otóż moim zdaniem Niemcy ją zmasakrowali, okrutnie okaleczyli. A komuniści zamiast próbowąc ją ratować, z premedytacją ją dobili. Winni są zatem jedni i drudzy. Niemcy niewątpliwie bardziej (oni rozpoczęli dizeło zniszczenia), ale komuniści też (owo dzieło w wielu przypadkach dokończyli). Do reszty postów z tego wątku ustosunkuję się później, gdy znajdę chwilkę czasu na dłuższą pisaninę
Przypominamy, że w Wielką Sobotę, 11 kwietnia o godz. Legia Warszawa we współpracy z Muzeum Powstania Warszawskiego i Fundacją Legii zorganizuje Wielkanocny Mecz Charytatywny. Mecz pokażemy na naszym Facebooku. Z okazji spotkania zbierane są środki na pomoc Powstańcom Warszawskim w czasie epidemii COVID-19. Dzięki specjalnej zrzutce kibice mogą wesprzeć bohaterów wydarzeń z 1944 roku. Zbiórka pieniędzy na pomoc Powstańcom Warszawskim jest prowadzona podczas specjalnej zrzutki - rozpoczęła się w czwartek, 9 kwietnia o i będzie trwała do wielkanocnego poniedziałku, 13 marca. WESPRZYJ ZBIÓRKĘ NA LEKI I POSIŁKI DLA POWSTAŃCÓW! Cofnijmy się na chwilę do tamtych lat. „W chwili wybicia Godziny „W”, 1 sierpnia 1944 roku o godzinie 17., rozpoczęło się Powstanie Warszawskie. W trwającym 63 dni heroicznym boju po broń sięgnęło większość mieszkańców stolicy. W trakcie walk życie straciło 16 tysięcy powstańców i ponad 10 razy tyle ludności cywilnej. Wśród ofiar nie zabrakło również sportowców. Przedwojenni bohaterowie Warszawiaków stanęli z nimi ramię w ramię w imię walki o wolność. „Historycy oceniają, że w tym największym zrywie powstańczym okupowanej Europy zginęło kilkuset sportowców. (...) Nie było klubu sportowego w Warszawie, który nie poniósłby w powstaniu strat wśród kadry zawodniczej, działaczy, czy byłych sportowców. Również losy legionistów zostały wplecione w historię powstania. Do dziś z całą pewnością nie ustalono wszystkich nazwisk sportowców Legii, którzy w nim uczestniczyli” - czytamy w Księdze Stulecia Legii w rozdziale „Wojna 1939-1945”. Z racji wielkości sekcji najliczniejszą grupę sportowców biorących udział w powstaniu stanowili piłkarze Legii Warszawa. „Bramkarz Stanisław Skwarczewski 'Jurek' walczył w Śródmieściu w batalionie łącznościowym. W tym samym rejonie miasta walczył Tadeusz Pürschel. (...) Inny napastnik, Mieczysław Pońsko, został ranny 16 sierpnia 1944 roku na Powiślu” - czytamy dalej w klubowym wydawnictwie. W pierwszy dniach powstania do okupowanej stolicy wraz ze swoim pułkiem próbował przedostać się Witold Wypijewski. Z kolei w walkach o lotnisko na Okęciu brał udział Kazimierz Skrzypczak „Broński”. W grupie bojowej „Krybar” walczył młodszy z braci Lamerów Tadeusz „Drag”, który przed wojną był nie tylko piłkarzem, ale i hokeistą Legii. Dramat Powstania Warszawskiego bezpośrednio dotknął wielu zawodników Klubu. Obrońca Stanisław Badowski przeżył powstanie, stracił jednak całą rodzinę, a po kapitulacji trafił do obozu, podobny los spotkał napastnika Wojskowych Ryszarda Łysakowskiego, Mariana Łańko oraz Edmunda Madeńskiego „Kłosa”. Inny piłkarz, Henryk Czarnik, był dowódcą jednego z plutonów na Mokotowie, a po wojnie wrócił odbudować Legię, zostając nawet jej najbardziej znanym piłkarzem Wojskowych, który wziął udział w Powstaniu Warszawskim, był Henryk Martyna - reprezentant Polski w latach 1930-1936, olimpijczyk z Berlina, obecnie zaliczany do panteonu sław Legii Warszawa. W czasie powstania dowodził obroną kamienicy przy ulicy Mokotowskiej 52, w której znajdował się punkt kontaktowy. Złapany przez Niemców trafił do obozu w Pruszkowie, gdzie cudem uniknął wywozu na roboty do Niemiec. Pomógł mu niemiecki lekarz, pamiętający jego występy w meczach reprezentacji. „W walkach powstańczych wzięli udział brali także inni piłkarze: Wacław Przeździecki, Marian Schaller, Marian Pigłowski, Wacław Krzymowski, Michał Hurło, Mieczysław Zajączkowski, Tadeusz Żbikowski, trener z 1936 r., Karol Hanke oraz kierownik sekcji piłkarskiej Ludwik Konarski” - piszą autorzy w działania powstańcze byli nie tylko piłkarze Legii. Trudno znaleźć sekcję warszawskiego Klubu, którego członków nie było w szeregach powstańczych. Na barykadach znalazł się szablista i czterokrotny olimpijczyk Adam Papée „Gil”. „Inny olimpijczyk Legii z 1936 r., Henryk Szlązak, w ostatnich dniach powstania próbował przedostać się ze swoim oddziałem Armii Ludowej na praski brzeg Wisły. Próba nie powiodła się, zginął trafiony pociskiem niemieckiego ckm-u” - czytamy w Księdze. Podobny los spotkał koszykarza Józefa Koszarowskiego „Władka”, który zmarł w wyniku odniesionych a zarazem tragiczną kartę powstańczą zapisał pięściarz Legii Henryk Doroba „Docha”, który dowodził oddziałem w zgrupowaniu „Żbik” w obwodzie „Żywiciel”. Zawodnik wziął udział w wielu słynnych akcjach powstańczych, sam uszkodził niemiecki czołg „Pantera”, obrzucając go butelkami z benzyną. Zmarł w październiku 1944 roku w wyniku odniesionych ran. „Ciekawostką jest pseudonim 'Docha', jaki bokser obrał sobie na czas powstania. Było to nazwisko innego sportowca Legii, Józefa Dochy, lidera motocyklistów słynącego z brawurowej i ekwilibrystycznej jazdy. (...) Sam Józef Docha był również w tym czasie żołnierzem AK i uczestnikiem walk powstańczych. Z dawnych motocyklistów Legii udział w powstaniu wzięli oprócz niego Jerzy Mieloch i Hugon Umgelter 'Emil', zawodnik, a w późniejszych latach kierownik motocyklowej sekcji Legii” - los spotkał znanych waterpolistów klubu, braci Kazimierza i Stanisława Kosowskich. Pierwszy z nich zginął podczas walk na Mokotowie, drugi ps. „Bratek” trafił do obozu zagłady, gdzie został zamordowany. Innymi sportowcami sekcji pływackiej Legii Warszawa, byli Jerzy Smoliński, żołnierz „Żywiciela”, oraz Józef Zygmunt Mańko „Krzemień”, działający w czasie powstania jako telegrafista. Wśród lekkoatletów kartę powstańczą zapisał Wacław Gąssowski, walcząc w oddziale cichociemnego Tadeusza Gaworowskiego „Lawy”. „Inny lekkoatleta, Jerzy Downarowicz 'Marek' walczył w batalionie 'Czata 49' przy ul. Czerniakowskiej, Aleksandra Dobas-Kosowska, lekkoatletka. (...) Służyła jako sanitariuszka, a płotkarz Stanisław Sulikowski 'Sulima' walczył na Sadybie wraz z batalionem 'Oaza'. Zginął tam 2 września 1944 roku” - piszą autorzy Księgi. Wśród powstańców znajdziemy reprezentantów sekcji jeździeckiej, Józefa Tadeusza Zdanowicza, Stefana Smolicza „Wraka” oraz Witolda Janiszewskiego „Withala”, dowódcę kompanii batalionu „Oaza”. Cała trójka przeżyła powstanie. „Tenisiści Legii z kolei zgromadzili się w jednej kompanii batalionu 'Ruczaj'. W dniu wybuchu powstania pod dowództwem Karola Gomółki 'Longa' znaleźli się bracia Ignacy 'Igo' i Ksawery 'Orlik' Tłoczyńscy, Jerzy Gottschalk, Czesław Spychała, gracz WLTK, Antoni Smordowski, Feliks Radziszewski oraz wieloboista Warszawianki Tadeusz Hanke” - czytamy dalej. Wzięli oni udział w słynnej, zakończonej powodzeniem akcji przechwycenia znacznej ilości broni oraz amunicji z jednego z niemieckich magazynów. Bracia Tłoczyńscy przeżyli powstanie, natomiast Gottschalk „Jur”, uważany za bardzo obiecującego tenisistę, zginął w ostatnich dniach powstania. Dziś nie ma nawet symbolicznego grobu. W akcjach powstańczych wzięli udział również zawodnicy juniorskiej sekcji tenisowej Legii, Bohdan Tomaszewski „Mały”, później znany komentator sportowy, oraz Jan Strzelecki „Władek”. „Poza sportowcami na ważnych stanowiskach dowódczych znalazło się kilka osób z przedwojennej kadry kierowniczej Legii. Juliusz Geib 'Godebski', działacz Legii z lat 30., brał udział w powstaniu w służbie Intendentury w Oddziale Kwatermistrzowskim Komendy Głównej AK. Mieczysław Bigoszewski 'Groch' z zarządu Legii z 1937 r., został mianowany komendantem placu miasta stołecznego Warszawy. (...) Konspiracyjne struktury AK organizował dr Franciszek Amałowicz 'Tatar', szermierz Legii, a także jej lekarz naczelny z 1934 r., który w czasie powstania został dowódcą III Rejonu 'Dęby' Obwodu 'Obroża'. Po wojnie spędził blisko 10 lat w sowieckim łagrze” - znajdujemy w rozdziale „Wojna 1939-1945” Księgi Stulecia wypada wspomnieć trenera sekcji jeździeckiej rtm. Henryka Roycewicza, który pracował w klubie w latach 1968-73. Przed wojną jako zawodnik Centrum Wyszkolenia Kawalerii w Grudziądzu był mistrzem i wielokrotnym wicemistrzem w ujeżdżaniu koni, a także olimpijczykiem z Berlina z 1936 r. W czasie powstania warszawskiego jako dowódca batalionu „Kiliński" przyjął pseudonim od herbu rodowego „Leliwa". „To pod jego powstańczym dowództwem batalion ten wsławił się zdobyciem gmachu PAST-y przy ul. Zielnej. Za walki w kampanii wrześniowej i w powstaniu został odznaczony Orderem Virtuti Militari oraz wielokrotnie Krzyżem Walecznych. Po wojnie jednak zbyt głośno domagał się godnego pochówku swoich żołnierzy z batalionu, więc władza ludowa wytoczyła mu proces, dokładając zarzuty obalania siłą ustroju oraz dywersji. Został skazany na 6 lat więzienia. Na wolność wyszedł w 1957 r.” - czytamy w Księdze Stulecia Legii.
Newsweek > Polska Ile kibic Legii wie o historii? Przerażająco mało [WIDEO] 02 kwietnia 2016 09:08 | Aktualizacja 06 maja 2016 13:40 Mniej niż 1 min czytania Kibice polskich klubów lubią powoływać się na historyczne dziedzictwo Polski i brać na sztandary jego bohaterów. Ile tak naprawdę o nich wiedzą? Program „Tomasz Lis.” pokazał, że przerażająco mało. - Kto to jest patriota? - zapytano kibiców wychodzących z jednego z meczów. - No patriota, to jest, kurde, taki gość, który w coś wierzy, k**** mać... - odpowiedział pierwszy. Źródło: Newsweek_redakcja_zrodlo