Czytaj dalej: Miejsca ważne w życiu człowieka. Omów zagadnienie na podstawie Miejsca Andrzeja Stasiuka. W swojej odpowiedzi uwzględnij również wybrany kontekst. Ostatnia aktualizacja: 2022-11-09 23:23:28. Opracowanie stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. 1. Przeczytaj tekst, z którego usunięto trzy zdania. Wpisz 1-3 litery, którymi oznaczono brakujące zdania A-E, tak aby otrzeć spójny logiczny tekst. Uwaga:. Przeczytaj tekst, z którego usunięto cztery zdania. Wpisz w każdą lukę (5.1.–5.4.) literę, którą oznaczono brakujące zdanie (A–E), tak aby otrzymać spójny i. Zasób zawiera grafikę: Polska Kazimierza Wielkiego. Polityka zagraniczna Kazimierza Wielkiego. Uczta u Mikołaja Wierzynka w Krakowie w 1364 roku.Kazimierz Wielki 1333-1370. Polityka zagraniczna: -układ z Czechami /król czeski zrzekł się pretensji do tronu polskiego/.Głównymi celami polityki zagranicznej Kazimierza Wielkiego było odzyskanie na drodze pokojowej utraconych w czasie Następnie informację tę potwierdza Guślarz, mówiąc do. Wyjaśnił tam, czym były dziady, w jakim celu je obchodzono i gdzie najczęściej. Niektóre cytaty są często wykorzystywane za motta innych utworów, np. — Stąd w związkach frazeologicznych używa się formy motto utworu a nie motto w. Przypomnijcie sobie jak wygląda prostopadłościan i sześcian – podręcznik dualizm korpuskularno-falowy, właściwość materii polegająca na tym, że w pewnych zjawiskach ujawnia się jej natura falowa, w innych — korpuskularna.korpuskularna naturę światła. Compton (1923) zaobserwował rozproszone promienie X o zmienionej długości fali. Klasyczna teoria fal elektromagnetycznych.o teorię korpuskularną. Krzyża zmiennego.Charakterystyka znaku zodiaku Rak jest bardzo ciekawa i z pewnością zainteresuje niejedną osobę. To znak, którego żywiołem jest woda, Rak jest czwartym znakiem zodiaku.Jest to znak wodny, kardynalny, żeński, pierwszy znak lata, odpowiadający porze dojrzewania owoców.W dodatku jest niezwykle wrażliwy, więc łatwo Plan wydarzeń „Przygód Odyseusza” · 1) Zdobycie Troi. · 2) Pobyt w kraju Kikonów. · 3) Przybycie do lądu. · 4) Spotkanie tubylców. · 5) Skosztowanie lotosu. · 6). Plan wydarzeń. Miejsce, Wydarzenia. Troja (tureckie wybrzeże Morza Śródziemnego), Wypłynięcie statków w morze – Odyseusz wraca do Itaki. KRÓL: wywyższa się ponad innych, rządza władzy, chce podporządkować sobie. Znasz odpowiedź na pytanie: ” Mały Książę ” – Jakie ludzkie cechy prezentują. Małego Księcia. planeta 325 zamieszkiwana przez Króla , żądza władzy.Latarnik – człowiek, który bezwolnie wykonuje polecenia i rozkazy, nie zastanawiając się nad Charakterystyka Ani Shirley. Główną bohaterką powieści Lucy Maud Montgomery pt. Ania z Zielonego Wzgórza jest jedenastoletnia Ania Shirley. Urodziła się w Nowej. Charakterystyka Ani Shirley Główna bohaterką powieści L M Montgomery pt Ania z Zielonego Wzgórza jest pochodząca z Nowej Szkocji letnia dziewczynka Ania.Wypracowanie klasowe charakterystyki ani z zielonego wzgórza na Czytaj dalej: Tam, w moim kraju, w dalekiej stronie interpretacja. Ostatnia aktualizacja: 2022-08-11 20:23:53. Opracowanie stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują poezja.org. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji. UM9Pk4. Maria Konopnicka Tam, w moim kraju, w dalekiej stronie Sto gwiazd zgaszonych stoi w koronie, Sto gwiazd zgaszonych nad polem stoi, Jak stu rycerzy w żelaznej zbroi. Tam, w moim kraju, w dalekiej stronie Sto serc gorących tęsknotą płonie, Sto serc gorących w piersi uderza Jak duch w żelazne blachy pancerza. Tam, w moim kraju, w dalekiej stronie Sto wichrów tętni przez puste błonie, Sto wichrów tętni przez szlak stepowy Jak stu rumaków w złote podkowy. A jak przeminie sto dni, sto nocy, Wstaną rycerze w serc żywych mocy, Wstaną rycerze, dosiędą konie, Zapalą gwiazdy w złotej koronie. 1. Do czego poetka porównuje gwizdy , serca i wichry ? odczytaj rozbudowane porownania . czemu sluza wiersze ?? ze dzielo powstalo gdy polska byla w niewoli , wyjasnij jakie przeslanie chciela przekazac jego tworczyni. Prosze o pomoc;*** 15 grudnia, 2017 19:35 „Imię róży” to bestseller i klasyka literatury światowej. Niektórzy uważają, że Umberto Eco dał tym dziełem początek rozwojowi podkategorii powieści sensacyjnej sacro – thrillerowi. Fundamentem powodzenia „Imienia róży” jest znakomita znajomość średniowiecza i świetne rozumienie tej epoki przez autora. Dzięki temu nie ma w niej gaf, absurdów, które autorom głośnych powieści sensacyjnych się zdarzają. Utwór Eco to kopalnia wiedzy o epoce, choć zarzuca się mu, trzeba zaznaczyć, wzmocnienie niektórych stereotypów, jak na przykład ślepego okrucieństwa inkwizycji. Akcja osadzona została w okresie przełomu, na obszarze Włoch, gdzie w czternastym wieku rodzi się renesans i to czyni dzieło jeszcze bardziej interesującym. Umberto Eco przedstawił w „Imieniu róży” wielkie napięcia ideowe, polityczne, społeczne średnich wieków. Pokazał ruchy heretyckie jako zjawiska rewolucyjne, mające podłoże często w większym stopniu ekonomiczne, psychologiczne niż teologiczne. Stworzył klasyczny kryminał i bardzo świadomie wykorzystał popularność postmodernizmu. Nie wahał się poczynić szeregu aluzji do dzieł znanych i lubianych. Miejsce pochodzenia jednego z głównych bohaterów, Wilhelma z Baskerville nasuwa skojarzenia z powieścią Arthura Conana Doyle’a, a ograniczenie teatru zbrodni i śledztwa do zamkniętej przestrzeni przywodzi na myśl dzieła Agaty Christie. Seryjny morderca owładnięty obsesyjną potrzebą udowodnienia prawdziwości swego spaczonego patrzenia na rzeczywistość to echa współczesnych dzieł o przestępcach-psychopatach. „Imię róży” stanowi doskonałe uzupełnienie szkolnego kursu historii, powieść mocno rozbudza apetyt na wiedzę o średniowiecznej Europie. W jednym z opactw benedyktyńskich jak w soczewce skupiają się procesy zachodzące w ówczesnym świecie Zachodu. Dochodzi do spotkania „na szczycie” będącego częścią ciągnącego się długo konfliktu między cesarzem i papieżem. Ujawnia się niechęć benedyktynów do franciszkanów, rodząca się między innymi z rozgoryczenia spowodowanego stopniową i bezpowrotną utratą przez tych pierwszych niekwestionowanej pozycji liderów życia duchowego i naukowego, a co za tym idzie prestiżu, wpływów, autorytetu. Co gorsza, życie intelektualne przenosi się do miast, tam rozwija się kultura, także świecka. Nowe zgromadzenia zakonne, franciszkanie i dominikanie realizują cel uczestniczenia w działalności uniwersytetów, jako mnisi ubodzy starają się ewangelizować prostaczków, nędzarzy, których przybywa między murami grodów. Nawet wśród benedyktynów są tacy, którzy dostrzegają rolę pieniądza zmieniającego rzeczywistość i siłę miast włoskich zdobywających sobie pozycję udzielnych księstw bądź nawet królestw. Ci właśnie chcieliby zmian w zakonie, ale jak w każdej grupie muszą liczyć się z istnieniem frakcji, stronnictw walczących o wpływy i realizację wizji przyszłości własnego autorstwa. Niezwykle ciekawą postacią jest osoba śledczego. Tak jak epoka czasu akcji powieści naznaczona jest cechami przełomu, tak i Wilhelm to postać złożona. Jest człowiekiem wiary, ale i nauki. Powierzono mu bardzo odpowiedzialną misję dyplomatyczną, ale ma swój własny ukryty cel poznania intelektualnych, mówiąc jaśniej: książkowych, zasobów biblioteki opactwa, jednej z najzasobniejszych w świecie Zachodu. Ponieważ na terenie opactwa dochodzi do tajemniczych, niewyjaśnionych i nagłych zgonów, jako dawny inkwizytor i człowiek potrafiący dostrzegać w śladach istotę rzeczy podejmuje się zadania dotarcia do prawdy. Zdaje sobie sprawę z natury mnichów, ich typowych reakcji, posługuje ich językiem, ale próbuje ustalić fakty. Jak w klasycznych kryminałach natyka się na mylne tropy, rozmawia z mordercą, który prowadzi z nim grę. Natrafia też na szereg tajemnic poszczególnych zakonników, które ukazują wstydliwe, krępujące prawdy o życiu monastycznym i ruchach heretyckich. Bohaterem tej powieści jest też sam proces myślenia, krytyczne, co nie oznacza „krytykujące” spojrzenie na duchowość średniowiecza, na ograniczenia i pułapki, które umysł sam zostawia śledczemu i myślicielowi. Wilhelm to człowiek wiary, mnich, uczony, ale też sceptyk, rzadko odsłaniający tę stronę swej osobowości. Przestał być inkwizytorem, jak twierdzi jego uczeń i narrator, ponieważ nie potrafił znaleźć różnicy między „sfałszowaną wiarą heretyków” a „wiarą prawowierną”. Gdyby jednak w jego biografii nie było okresu pracy w sądach inkwizycji, nie umiałby tak uważnie rozpatrywać wszelkich możliwości, przyglądać się ludzkim działaniom. Jako uczeń Ockhama i Bacona ma trzeźwy stosunek do rzeczywistości i ufa rozumowi. Przenikliwy śledczy, odnosząc się do prawd teologicznych i filozoficznych, ma czasem wątpliwości nawet wobec samego kryterium prawdy. Ci, którzy są zwolennikami odkrywania ponownie dorobku średnich wieków, przeczytają, że przed Leonardem da Vinci wielkim wizjonerem w dziedzinie wynalazków zmieniających życie był Roger Bacon, który „nauczał, że jest jeden tylko sposób przygotowania się na jego (Antychrysta) przyjście: badanie sekretów natury, używanie wiedzy dla ulepszenia rodzaju ludzkiego. Możesz przygotować się do walki z Antychrystem badając lecznicze przymioty ziół, naturę kamieni, a nawet kreśląc plany latających maszyn, które budzą twój uśmiech”. Tyleż powieść, a co przeczytamy w Historii filozofii Władysława Tatarkiewicza o trzynastowiecznym Angliku, franciszkaninie z Oxfordu? „Wśród różnorodnych jego pomysłów i przepowiedni, nieraz naiwnych i fantastycznych, niektóre były prawdziwie zastanawiające. Pisał o szkłach zbierających promienie słońca w jednym miejscu i mogących wrogowi uczynić szkodę. Pisał o mieszaninie zawierającej saletrę, która zapalona w żelaznej rurze, wybucha z wielkim hukiem”. Znawca filozofii cytuje następnie samego mistrza Bacona: „Można zbudować okręty, które będą wiosłowały bez pomocy ludzi, tak że będą pływać jak największe statki na rzekach i morzach, posłuszne kierownictwu jednego człowieka, jadąc szybciej, aniżeli gdyby były pełne poruszających je ludzi. Można też budować wozy, których nie będzie ciągnęło żadne zwierzę, a które będą poruszać się z gwałtowną szybkością”. Sam Umberto Eco w posłowiu wyjaśnia, dlaczego akcję powieści musiał umieścić w XIV wieku. „Tylko w czasach między Baconem a Ockhamem używano znaków, by kierować się ku poznaniu rzeczy poszczególnych”. Zacytujmy jeszcze Władysława Tatarkiewicza: „Bacon posługiwał się nie tylko prostym doświadczeniem, ale i eksperymentem, czyli umyślnym wywoływaniem zjawisk dla ich doświadczalnego badania. Zarazem znał wagę matematycznego badania zjawisk…” A to poniżej o poglądach czternastowiecznego filozofia, Wilhelma Ockhama, drugiego z mistrzów Wilhelma z Baskerville: „Rzeczywiście istnieją tylko: umysł i realne rzeczy. I stosunek umysłu do rzeczy jest bezpośredni. Ockham odrzucał wszelkie pośredniczące między nimi ogniwa: zjawiska, obrazy psychiczne, przedmioty intencjonalne”. Tak więc nie myślcie, moi drodzy, że brzytwa Ockhama służyła do golenia (to już ode mnie). 🙂 Jako człowiek wiary, Wilhelm z Baskerville także objawia żywość swego umysłu. „Kiedy rozmawiam z Hubertynem, mam uczucie, że piekło jest rajem oglądanym z drugiej strony”. Burzliwe wydarzenia z opactwa benedyktynów relacjonuje po wielu latach sędziwy zakonnik, który wraz z bratem Wilhelmem w nich uczestniczył jako jego bardzo wówczas młody towarzysz i podopieczny. Tekst utworu jest zatem rzekomym rękopisem, dokumentem świadczącym o epoce i zachodzących w niej procesach. Czegóż w tej powieści nie ma? Labirynt, trucizny, wielka ówczesna polityka, pierwsza miłość, zdrowy rozsądek żeglujący pomiędzy intelektualnymi obsesjami podejrzanych, duchownych, uczestników dysput i sporów, świadków epoki. Ileż w dziele Umberto Eco cennych obrazków minionych epok, które zainteresować powinny wszystkich, którzy starają się zrozumieć współczesność? „Miasto w Italii jest czymś innym niż w moim kraju… To nie tylko miejsce, gdzie się mieszka, ale także miejsce, gdzie zapadają decyzje, wszyscy oni są u siebie, bardziej liczą się radcy miejscy niż cesarz lub papież (…) A królami są kupcy. Ich orężem pieniądz. (…) Krąży wszędzie (…) dobra mają zapewnić zyskanie pieniędzy. Także księża i biskupi, a nawet zakony muszą prowadzić rachunki w pieniądzach. Dlatego naturalnie bunt przeciwko władzy przejawia się jako nawoływanie do ubóstwa, a buntują się ci, którzy wyłączeni są od stosunków pieniężnych, dlatego wszelkie nawoływanie do ubóstwa powoduje takie napięcia i tyle dysput i dlatego też całe miasto, od biskupa po radcę miejskiego, na każdego, kto zbyt głośno nawołuje do ubóstwa, patrzy jak na osobistego wroga”. Dużo w tej powieści refleksji na temat władzy. Nie chcę zdradzać największej tajemnicy dzieła. Powiem tylko, że wiąże się ona z pewną ponadczasową prawidłowością. Kto chce rządzić, stara się zapanować nad strumieniem wiedzy i mocno ogranicza do niej dostęp. Wilhelm szuka czegoś w bibliotece i od początku dowiaduje się, że nie będzie miał do jej zasobów swobodnego dostępu. Czy podporządkuje się? Przeczytajcie Państwo, a jeśli powieść już znacie, polećcie ją koniecznie młodzieży. Cytaty z “Imienia róży” w tłumaczeniu Adama Szymanowskiego, Państwowy Instytut Wydawniczy 1990 Cytaty z “Historii filozofii” Władysława Tatarkiewicza: Państwowe Wydawnictwo Naukowe, Warszawa 1988 Jeśli masz ochotę wesprzeć finansowo działanie tego serwisu, przyczynić się do jego rozwoju, możesz dokonać wpłaty/przelewu na konto firmy: Sztuka Słowa PL, Tomasz Filipowicz. Nr: 15 2490 0005 0000 4500 8617 6460 Tytułem: SERWIS EDUKACYJNY Wyświetlenia: 15 635 Kategoria: Uncategorized Analiza i interpretacja wiersza Jana Lechonia „Pytasz, co w moim życiu z wszystkich rzeczą główną”. Poznaj informacje o międzywojniu i biografię twórcy w Wikipedii. tekst interpretacja Pytasz, co w moim życiu z wszystkich rzeczą główną, Powiem ci: śmierć i miłość – obydwie zarówno. Jednej oczu się czarnych, drugiej – modrych boję. Te dwie są me miłości i dwie śmierci moje. Wiersz pochodzi z tomiku „Karmazynowy poemat” wydanego w roku 1920. Rozpoczyna się apostrofą do potencjalnego odbiorcy, w którym zawarte jest pytanie do poety będące też tytułem dzieła: „Pytasz, co w moim życiu z wszystkich rzeczą główną?”. Użyto tu mowy zależnej, podmiot liryczny cytuje zadane mu pytanie, aby na później na nie odpowiedzieć. Skraca je jednak, wyrzucając łącznik orzeczenia imiennego, pozostawiając jedynie orzecznik z przydawką: „rzeczą główną”. Brakuje czasownika: „jest” – „jest rzeczą główną”. Gdyby znalazł się tam, zakłóciłby regularność, zwiększając liczbę zgłosek z 13 na 14. Śmierć i miłość – to najważniejsze i równe sobie pojęcia w życiu podmiotu, taka jest jego odpowiedź. Śmierć ma czarne a miłość modre – ciemnoniebieskie oczy. Obie pary oczu kocha, pragnąc miłości i śmierci. Przez niebo rozgwieżdżone, wpośród nocy czarnej, To one pędzą wicher międzyplanetarny, Ten wicher, co dął w ziemię, a ludzkość wydała, Na wieczny smutek duszy, wieczną rozkosz ciała. Rozgwieżdżone niebo, czarna noc, wicher międzyplanetarny, wieczny smutek duszy, wieczna rozkosz ciała – to skojarzenia z miłością i śmiercią. Nie są optymistyczną wersją świata, życia, raczej pokazują zagubienie człowieka w przestrzeni kosmicznej. „Wieczna rozkosz ciała” symbolizuje przyjemności, jakich doznajemy w życiu. Z kolei „wieczny smutek duszy” jest zaprzeczeniem sensu dążeń i radości, jaką człowiek powinien czerpać z życia. Na żarnach dni się miele, dno życia się wierci, By prawdy się najgłębszej dokopać istnienia – I jedno wiemy tylko. I nic się nie zmienia. Śmierć chroni od miłości, a miłość od śmierci. Żarna to podstawa funkcjonowania młyna, służą do mielenia zboża na mąkę, z której piecze się tzw. „chleb powszedni”, codzienny pokarm dla ciała. Podmiot liryczny zestawia je z „żarnami mielącymi dni” – symbolizują one codzienność, ich powtarzalność, jednostajność, a także nieskończoność, bo przecież życie będzie trwać. Dno życia się wierci – mówi dalej podmiot liryczny, jakby pragnąc uświadomić sobie, iż za moment wpadnie ono między żarna. Epitet „dno życia” może symbolizować wygasającą w nim ochotę do życia, zmagania się z codziennością wydającą się bezcelową i zanikającą chęć odnajdywania sensu istnienia. Podmiot liryczny podsumowuje swoje refleksje prawdą, że w zasadzie tylko jedno w życiu jest pewne: „śmierć chroni od miłości, a miłość od śmierci”. Można to zinterpretować jako metaforę mówiącą o trudnej miłości, pełnej cierpienia, nieodwzajemnionej, która paradoksalnie chroni przed śmiercią. W człowieku nadzieja na miłosne spełnienie daje motywację do życia. Utrata tej motywacji może spowodować pragnienie śmierci. Śmierć chroni od miłości, a miłość od śmierci. Zadania do wykonania Interpretacja Dzięki poezji uczymy się nazywać świat, wzbogacając słownictwo i wrażliwość. Wyobraź sobie, że jesteś autorem tego wiersza i chcesz wyjaśnić kilka ważnych spraw. To będzie Twoje osobiste odczytanie ukrytych w tekście sensów. Używając pięciu zdań pojedynczych (z orzeczeniem czasownikowym) lub więcej, wyjaśnij: jaką ważną wiedzą chcesz się podzielić? Nazwij przedstawione doświadczenia, emocje i oceń czy mają pozytywny wpływ na człowieka? Które ze zdań, wersów (możesz zacytować) uważasz za najważniejsze i dlaczego? Napisz zdanie będące głównym przesłaniem całego wiersza. Przekształć je na slogan czy życiową maksymę, którą chętnie zapiszesz w swoim pamiętniku. Oceń, czy wiersz może się podobać? Uzasadnij stanowisko. Zobrazuj graficznie główną myśl za pomocą pracy plastycznej lub multimedialnej. Budowa i gramatyka Do czasów pojawienia się wiersza wolnego, utwory liryczne miały budowę regularną, rytmikę i rymy jak współczesne piosenki pop, rap, reggae i in. Nic w tym dziwnego, poezja pochodzi od pieśni i śpiewania. Określ gatunek liryki i wiersza. Zbadaj nastrój kolejnych części i całego dzieła. Wypisz pierwszy, trzeci, piąty wyraz z wiersza i określ, jakie to części mowy? Wypisz z wiersza pięć kolejnych orzeczeń czasownikowych i/lub złożonych. Z każdym ułóż po jednym zdaniu. Budowa wiersza To wiersz sylabiczny zbudowany z 3. strof po 4 wersy w każdej. Poeta użył 13-zgłoskowca z rymami żeńskimi sąsiednimi w pierwszej i trzeciej strofie, a także okalającymi w drugiej. Środki stylistyczne epitety – rzeczą główną; oczu czarnych; dwie śmierci; rozgwieżdżone niebo; czarna noc; wicher międzyplanetarny; wieczny smutek duszy; wieczna rozkosz ciała; i inne. metafory – Jednej oczu się czarnych, drugiej – modrych boję.; Na wieczny smutek duszy, wieczną rozkosz ciała.; Na żarnach dni się miele, dno życia się wierci,; prawdy się najgłębszej dokopać istnienia. wyliczenia – Jednej…, drugiej – modrych boję.; Te dwie są… i dwie śmierci moje.; i inne. paradoks, puenta – Śmierć chroni od miłości, a miłość od śmierci… Do przemyślenia Wiersz Jana Lechonia, genialnego twórcy polskiego międzywojnia (1918-1939), tematyką i formą przypomina barokowy sonet „Do trupa” Jana Andrzeja Morsztyna. Próbuje on porównać sytuację trupa do nieszczęśliwie zakochanego mężczyzny. Konkluduje, iż realnie trup jest w lepszej sytuacji, gdyż nie cierpi. Podmiot liryczny Lechonia także cierpi. Być może właśnie z powodu nieszczęśliwej miłości, co sugeruje ostatni wers będący puentą. Czy mamy do czynienia z nawiązaniem i kontynuacją motywu nieszczęśliwej miłości? Lechoń posłużył się konceptem, dawkując nam prawdę o życiu, zestawiając szarą codzienność i jej monotonność z żarnami młyńskimi a na koniec ujawnił pomysł na wyłuskanie sensu istnienia. Tak właśnie robili poeci barokowi acz nie tylko oni. Jakby prowadząc monolog wewnętrzny w obecności odbiorców poezji, na koniec pytali, doprecyzowując: „Czy aby dobrze się rozumiemy?”. Taką funkcję wyjaśniającą i podsumowującą niczym w rozprawce wnioski mają ostatnie wersy. Nastrój wiersza jest melancholijny i minorowy (smutny). Można odnieść wrażenia, że podmiot liryczny jest rozczarowany życiem, znudzony brakiem realizacji celów, z których być może najważniejszym jest odnalezienie miłości. Życiowe inspiracje dla dojrzałych* Skamandryci na pogrzebie Stefana Żeromskiego w 1925 r. Przed harcerzami od lewej: Kazimierz Wierzyński, Jan Lechoń i Jarosław Iwaszkiewicz. (foto: Wyobraź sobie – mówię odo ucznia klasy 7. lub 8., że obok Ciebie na zajęciach siedzi Jan Lechoń, który tak naprawdę nazywał się Leszek Serafinowicz (ur. 1899). Dlaczego o to proszę? Bo akurat „dzieciak” w Twoim wieku lub nawet młodszy zadebiutował, mając 14 lat! Gigant! W 1912 r. opublikował tomik wierszy „Na złotym polu” a później, gdy skończył studia polonistyczne, dosłownie jego wiersze pojawiały się wszędzie, każda gazeta w młodej, dopiero co kształtującej się Polsce chciała go drukować. Założył z kolegami grupę poetycką Skamander i to on wymyślił jej nazwę. Jeśli słuchasz dzisiaj rapu, znasz geniuszy w rodzaju Gedz, Szpaku, Taco Hemingway, PlanBe, Kartky, Quebonafide, Tymek, Jan-Rapowanie, Paluch i innych z topu, to możesz wyobrazić sobie wszystkich razem w jednej grupie na jednym koncercie, na jednym tracku… Taką popularnością cieszyli się Skamandryci. Przykre, ale przy okazji analizy tego wiersza, musisz do swojej wiedzy dodać fakt, że Leszek (Jan Lechoń) od początku „miał pod górkę” sam ze sobą. W 1921 r. jako 22-latek próbował popełnić samobójstwo, ale odratowano go. Kilka lat później, w 1924 r. wydał drugi tomik wierszy pt. „Srebrne i czarne”. Debiut i drugi tomik zawyżyły poziom jego wymagań wobec siebie. Zajmował się też prozą i publicystyką, był tytanem pracy. Bezskuteczne poszukiwanie szczęścia i miłości w życiu czasami zniechęca człowieka do ponawiania starań. W „Pytasz, co w moim życiu…” widzę duszę młodego zagubionego chłopaka…